Wielu ludzi jest przekonanych, że dzika natura jest gdzieś daleko. Można powiedzieć, jak w bajce, czyli za górami, za lasami. Aby do takiej dotrzeć, trzeba by sporo zapłacić, polecieć gdzieś daleko, a na końcu jeszcze przejść kilka znojnych kilometrów. Byłyby to odległe parki narodowe, wybrzeża, czy inne miejsca, najlepiej w innych krajach i pięknie pokazane na dobranych do marketingu zdjęciach, a może i grafikach zdjęciowych.
Warto dokładniej przyjrzeć się tym „dalekim skarbom natury” i uzmysłowić sobie, ile trzeba było zapłacić za dotarcie do nich.
Tymczasem całkiem niedaleko i wcale nie tak trudno znaleźć wyjątkowe miejsca. Prawdziwie dzika natura, za którą ludzie potrafią tęsknić, a mają ją właściwie na wyciągnięcie ręki. Tyle że nie jest ona zbytnio reklamowana. Zresztą, może i dobrze.
Co zrobić, by do takich miejsc dotrzeć? Choćby przejechać kilkanaście przystanków miejskim autobusem. Tyle trzeba było do poznańskiego Strzeszynka, w pobliże jeziora. Tamtejsze podmokłości są faktycznie niesamowite. Bogactwo życia.
Zdjęcia fotograficzne wykonałem lustrzanką z długim obiektywem. Nie dało się inaczej, gdyż chciałem utrwalić dalsze miejsca, które były zalane. Część ujęć wykonałem z bliska. Tam też można znaleźć nadzwyczajności. Wystarczy zbliżyć się, powiększyć obraz w aparacie. Inaczej przechodzi się obok nie zwracajac na nie żadnej uwagi. Czyli, nie da się ich zobaczyć.
Stołówka bobrów. Znajduje się w miejscu niedostępnym dla ludzi.
Dzięki bobrom mamy rozlewiska ciągnące się od Strzeszynka po Rusałkę.

Z lewej paprotka rosnąca na mokradłach Strzeszynka.
Reprezentuje grupę roślin, paprotniki, których historia sięga 300 mln. lat (karbon). Wtedy rosły olbrzymie drzewiaste paprocie. Paprotniki przetrwały kilka wielkich wymierań życia na Ziemi i pomagały w jego odbudowie na nowo.
Na prawym zdjęciu najprawdopodobniej szalej jadowity, inaczej nazywany cykutą.
Jest to roślina silnie trująca. Wiemy, że wyrok smierci na starożytnym Sokratesie wykonano za pomocą cykuty.


Ważka odpoczywająca na gałązce.
Czy wiecie, że praważki z rodzaju Meganeura sprzed 325 mln. lat miały rozpiętość skrzydeł ok. 75 cm.

Młoda roślinka wyrastająca w wilgotnym środowisku rozkładających się liści i gałązek.

Pływacz zwyczajny, jeden z niewielu gatunków mięsożernych występujących w Polsce. Ma żółte kwiatki.

Roślinność szuwarowa (turzyca lub oczeret).

Młode odrosty na olszy wyrastające ponad kikut drzewa zgryzionego przez bobra.

Podwodna roślinność oraz rozkładające się we wodzie liście.

Skrzypy leśne.
Krewni skrzypów z karbonu, kalamity, byli wysokimi drzewami dochodzącymi do 40 m. wysokości.

Podziwiania tego wszystkiego oraz dobrego odpoczynku.