Przez ostatnie dni trwają spore mrozy. Zamarzający świat.
W ubiegłą niedzielę pojechałem nad niewielką rzeczkę, Młynówkę, która jest dopływem Warty. Wypływa ona z poligonu wojskowego Biedrusko. Po niewielu kilometrach meandrując trafia w dolinę Warty. To nieco na północ i wschód od Radojewa, w kierunku Warty. Na tym odcinku, tj. w dolnej części swego biegu, nabiera tempa. Zapewne ta jej cecha, bystrość płynącej wody, jest przyczyną powstania nazwy, Młynówka. Dziś nie zobaczy się tam żadnego młynu. Za to sporo tam bobrowych, a przed nimi wodne poszerzenia na rzeczce.
Niedaleko Młynówki biegnie droga leśna poczynając niemal od Warty, a kończąc w okolicach poznańskiego Radojewa. Idąc nią natrafiamy na ścieżki boczne doprowadzające do Młynówki.
Teraz na niej wiele lodu. Prawie cała jest przykryta lodową skorupą. Pod lodem pluska przepływająca woda. Tu i tam na powierzchni zalodzenia rzeczki można znaleźć tropy dzikich zwierząt oraz psów. Na niektórych odcinkach Młynówki widać „przerwy” w lodzie, tam gdzie nurt jest bardziej energiczny, albo przed tamami bobrowymi.
Egzotyczna wycieczka, bo rzeczka ciekawa i pięknie lodowo „ozdobiona”.









Dobrego dnia.