Nie jestem znawcą życia motyli. Jedynie co, to kojarzę z nimi wielkiego pasjonata tych delikatnych zwierząt, a zarazem słynnego podróżnika i literata, Arkadego Fiedlera. Mieszkał w niedalekim od Poznania Puszczykowie. Czas przeszły. Dlaczego więc w ten zimowy dzień o motylach? No bo dziś rano na kuchennej firance siedział sobie bielinek kapustnik. Skąd się tu wziął?…
Kategoria: Wielkopolska
Gdzie jest zima? W Wielkopolskim Parku Narodowym.
Najzimniejszym miesiącem ostatniego stulecia na ziemiach Polski był luty 1929 roku. Odnotowano wtedy najniższe zmierzone w naszym kraju temperatury, w Żywcu – 40,6 ° C, a -42°C w szkolnej stacji meteorologicznej w Czarnym Dunajcu. Nieoficjalnie podawano jeszcze niższe temperatury, -47°C. Trudno dziś wyobrazić sobie u nas aż takie mrozy. Odwrotnie, ostatnimi laty zimy w Polsce…
Reprezentacyjne schody w Poznaniu u Degi
Nieco ponad dwa miesiące temu w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym im. Wiktora Degi w Poznaniu, przeszedłem operację prawej ręki. Za jakiś czas czeka mnie kolejna operacja, tym razem lewej ręki. Oczekując na pierwszy zabieg robiłem zdjęcia fotograficzne neogotyckiej architektury Szpitala. Fotografowałem także przy okazji wizyt w tamtejszej Poradni Ortopedycznej. Dlatego dziś przedstawiam Wam zdjęcia szpitalnych schodów….
Lodowe gwiazdy na kolorowych stawach
Wystarczy kilka dni i nocy z ujemnymi temperaturami, aby zaczęły zamarzać stawy. Trochę więcej trzeba na zamarznięcie jeziora, tym bardziej jeżeli ktoś chce bezpiecznie chodzić po takim lodzie. Najdłużej zamarzają rzeki i morze. Wiele zależy też od wielkości tych mrozów i położenia zbiornika wodnego, np. w dolinie. Pewnie o wiele więcej na te tematy powiedziałby…
Śnieg topnieje nad rzeczką Wirynką
Wirynka jest rzeczką wpływającą do Warty na wysokości Łęczycy. Może jest to jeszcze Puszczykowo. W dolnym swoim odcinku ma wyraźnie zarysowaną dolinę. Topniejący śnieg spływa z okolicy zgodnie z działaniem siły ciężkości. Nic dziwnego, że wczoraj Wirynka była pełna wody. Płynęła wartko. W sobotę w okolicach Poznania były ujemne temperatury powietrza i cały dzień padał…
Prawdziwe fotografie, 21.01.23 r.
Zdjęcia wykonałem w zeszły czwartek w poznańskim Botaniku. Świeciło wtedy słoneczko i było dość ciepło, oczywiście jak na zimowy dzień. Skupiłem się głównie na ujęciach kwiatów. Szczerze mówiąc, to niezbyt szczęśliwe okazało się poprzednie moje zdjęcie fiołków. Nie wyszedł dobrze „kolor”. Zamiast fioletowej barwy, była różowa. Mam nadzieję, że udostępnione teraz nowe zdjęcia fiołków są…
Spacer po Rogalinie i Łęgach Rogalińskich
Dzisiejsza relacja i zdjęcia fotograficzne to efekt poniedziałkowej wycieczki po Łęgach Rogalińskich. Prognozy słonecznej pogody potwierdziły się. Na 100 %. Słoneczne dni w okresie zimowym to jednak rzadkość. W okolicach Poznania jeszcze tylko w środę po południu było nieco słońca. W pozostałe dni już gorzej. Jeżeli nie deszcz, to pochmurno. W Poznaniu zapylenie. Początek wycieczki…
Przedwczesne śpiewy ptaków
Czyżby to już „wiosenne” ptasie trele? Rozlegały się na przeciwległym do zdjęcia tytułowego brzegu tego starorzecza, na terenie Łęgów Rogalińskich. Na kilku drzewach siedziała tam spora gromada ptactwa i energicznie przekomarzały się jedno z drugim, 15-te do 27-ego, itd. Po chwili ptaki odfrunęły, ale później całą grupą powróciły. Na drugim nagraniu słychać na początku niosący…
Niedostępne starorzecze pod Rogalinem
Wczorajszy dzień był słoneczny. Styczniowe światło naszej gwiazdy pozwala na uchwycenie swoistego uroku mniej widywanych miejsc okolic Rogalina. Myślę o pewnym lesie, w którym można zobaczyć dawne koryto Warty, dziś starorzecza. Nie brak w nim starych drzew, głównie dębów. Tym razem sfotografowałem głównie martwe, leżące okazy i organizmy je zasiedlające. Przewrócone drzewo, odłamane gałęzie, są…
Styczniowe kwiecie
Na sobotnich zdjęciach widać zakwitające w poznańskim Botaniku rośliny. Były też nowości nowości, czyli fiołki i bergenia grubolistna z małym towarzyszącym jej „robaczkiem” oraz oczar omszały (pionowe ujęcie). Na nowo, tj. po miesiącu przerwy, rozwinęła swe kwiaty forsycja japońska. W pobliżu największego botanickiego głazu znalazłem cały „szpaler” na razie niewielkich krzaczków jaśminu nagozalążkowego. Wszystkie obsypane…