Bory Tucholskie to jeden z największych w Polsce zwartych obszarów leśnych. Doskonała okazja na grzybobranie. Wiem, że część odwiedzających o tej porze roku Bory Tucholskie przyjeżdża tam właśnie z myślą o zdobyczach grzybowych.
Zdziwiło mnie, że na mapie z Parkiem Narodowym „Bory Tucholskie” wydanej w pierwszej dekadzie naszego stulecia i tysiąclecia widniała informacja o możliwości zbierania grzybów w tym parku narodowym. Tak rzeczywiście było do czasu katastrofy ekologicznej. W związku z poważnymi szkodami po tejże katastrofie od 2017 r. w Parku Narodowym „Bory Tucholskie” obowiązuje zakaz zbierania grzybów i jagód. Niestety na niektórych stronach internetowych nadal jest podawana błędna informacja na ten temat.
Tak więc zbierajmy grzyby w rozległych Borach Tucholskich, ale nie w tamtejszym Parku Narodowym.
Tydzień temu chodząc po szlakach turystycznych szeroko rozumianych Borów Tucholskich natknęliśmy się na spore ilości grzybów jadalnych. Okazałe egzemplarze. Robaków niewiele. Były to głównie borowiki prawdziwe i kozaki. Mało podgrzybków. Tak to jest na razie w tym roku.
Na zdjęciu tytułowym prawdziwek sfotografowany na drodze leśnej.
Inny prawdziwek rosnący przy drodze leśnej.

Podgrzybisko.

Najlepszy sposób suszenia grzybów.

To grzyby niejadalne. Nie zaryzykuje identyfikacji. Skusiły mnie fotograficznie.

Darz grzyb.