Dziś kolejny odcinek mojej serii obrazującej, jak wyglądały Łęgi Rogalińskie w poszczególnych miesiącach roku. Prezentowane zdjęcia fotograficzne wykonałem w przeciągu ostatnich kilkunastu lat.
Nazwa miesiąca „luty” pochodzi od srogich mrozów. Współcześnie aż takich już nie ma. Niemniej w lutym zdarzają się mrozy i te mogą trzymać przez jakiś czas. Zdarzają się też dodatnie temperatury i wówczas łęgowy świat wygląda inaczej.
Na zdjęciu tytułowym widoczna jest Warta, po której płyną wysepki śryżu. To początkowa faza tworzenia się pokrywy lodowej na rzece. Warta jest bohaterką Łęgów Rogalińskich. To głównie ona spowodowała, że teren ten ma dziś taki, a nie inny wygląd. Więcej na ten temat za miesiąc, w odcinku marcowym.



W zimowym czasie zdarzają się słoneczne dni. Widoczne są wtedy bardziej ożywcze barwy.

Niektóre łabędzie zostały na zimę, jak ów młodziak.

Tego smoka rozdziawiającego swą gębę dziś już nie zobaczysz. Połamane drzewo kilka lat temu całkiem upadło i pokruszyło się.

Ślady „pracy” dawnych mieszkańców tego dębu.

Bobrza robota.

Gdy dęby „upadają”, do dzieła przystępują grzyby. Te na zdjęciu wyglądają atrakcyjnie.

Niegdyś przez to starorzecze można było przejść po drewnianym moście. Podobno w czasach PRL-u służył on „znamienitym” gościom.
Dziś widoczne są jego pozostałości.

W pogodne dni warto zaglądać w przeróżne zakamarki Łęgów. Można fotografować.



Jak widać, Łęgi Rogalińskie również w lutym mają swoje niepowtarzalne uroki.