Pantha rhei, czyli wszystko płynie lub wszystko się zmienia. Powiedzenie to przypisuje się starożytnemu filozofowi greckiemu, Heraklitowi z Efezu. Dodałbym do tego, że najciekawsze są właśnie te zmiany, czyli jak to wygląda.
Dzisiejszy post składa się ze zdjęć fotograficznych, które wykonałem we wrześniach lat 2010-2025. Tym razem prawie pominąłem: stare dęby, rogalińskie starorzecza i Wartę. Widać, że dzieje się o wiele więcej.
Dla chętnych, by porównać z przeszłością link do mojego tagu z postami o Łęgach Rogalińskich. Są tam konkretne daty i zdjęcia stanowiące przegląd tego, jak niegdyś bywało.
Swoisty kalendarz przyrody.
https://fotowedrownik.pl/tag/legi-rogalinskie/
Wypas owiec.

Czubajki kanie?
Mówią, że wszystkie grzyby są jadalne, z tym że niektóre rodzaje tylko jeden raz.

Żółciak siarkowy.

Podobno wysyp żołędzi zapowiada srogą zimę.

A barwne liście i deszcze są oznakami zbliżajacej się jesieni.

Krwawnica pospolita wygląda całkiem niepospolicie.

Co robił ten odgryziony łeb szczupaka na Łęgach Rogalińskich gdzieś daleko od Warty?

Bociany czarne.

Czerwończyk żarek na kwiatach wrotyczu.

Ozorek dębowy, grzyb przypominający kawałek mięsa.

Do zobaczenia.