Łęgi te są rozległymi łąkami nadwarciańskimi. Ciągną się na długości kilku kilometrów, a szerokość ich dochodzi kilometra. Rośnie tam mnóstwo starych dębów. Ponad tysiąc z nich ma rozmiary pomnikowe. Część tych drzew jest martwa. Wyrasta też młode dębowe pokolenie. Tak duże zgromadzenie starych drzew sprawia, że jest to ewenement w skali europejskiej.
Wchodząc na Łęgi Rogalińskie można poczuć się, jak w jakiejś zaczarowanej krainie. Niezwykłe, majestatyczne wrażenia, których nie są w stanie oddać zdjęcia fotograficzne, filmy, czy opowieści. Zachęcam więc do wycieczki w realu.
Na Łęgach Rogalińskich jest też wiele warcisk. To starorzecza, które niegdyś były korytem Warty. Rzeka ta przez dziesiątki, setki i tysiące lat zmieniała tam bieg „pozostawiając” po sobie dawne koryto. Czasami też wylewała na łąki tworząc rozległe rozlewiska. Te po tygodniach lub miesiącach stopniowo wysychały pozostawiając żyzne osady. Nic dziwnego, że współcześnie w okresach wegetacyjnych można spotkać na Łęgach mnóstwo różnej roślinności.
Duża cześć dzisiejszych Łęgów Rogalińskich należała niegdyś do rozległego dzikiego parku Raczyńskich. Obecnie w Rogalinie pozostał okazały Pałac Rogalińskich oraz równie cenna, choć tylko cząstka pierwotnego parku.
Post ten jest pierwszym z 12 kolejnych miesięcznych odcinków. Będę w nich udostępniał zdjęcia z danego miesiąca, które wykonałem na Łęgach w czasie kilkudziesięciu moich wypraw fotograficznych.
„Mówią”, czego można się tam teraz spodziewać.















Do zobaczenia.