Mam wrażenie, jakby morele ciągle zakwitały zbyt wcześnie. Tak dzieje się co roku. Gdy przyjdą mrozy wczesne kwiaty przemarzają. Potem okazuje się, że jednak owoce moreli dojrzewają.
Najprawdopodobniej taka właśnie jest strategia natury. Bardzo wysila się, tzn. morele intensywnie kwitną, by w końcu część z tego kwietnego wysiłku przyniosło efekt, czyli owoce.






