Od kilku dni temperatury powietrza utrzymują się na poziomie poniżej zera. We dnie tylko zdarzają się nieco dodatnie wskazania.
Na jeziorach i stawach utworzyła się pokrywa lodu. Nie jest zbyt gruba, aby po niej bezpiecznie chodzić. Za to można podziwiać niezwykłe twory lodowe.
Na zdjęciu tytułowym widać resztki zachodzącego słońca. Uchwyciłem je w zamarzniętym po jakimś czasie przeręblu. Wygląda, jak złoto.
Okruchy lodowe lśnią jasnymi refleksami.

Pomysły zimowej natury.


Gdy na lodowej skorupce zostaną uwiecznione gwiazdy.


Wokół lodowych dziur odciska się fantazja natury.

Jeśli na jeziorze utworzą się malutkie zmrożone wysepki, czasami dodatkowo jeszcze zostaną udekorowane.

Bywa, że dekoracja oblepia przerębel.

Bąbelkowe wodne oddechy po zamrożeniu.

Woda na jeziorze jest w ciągłym ruchu. Niekiedy zamarzając potrafi się spiętrzyć.

Albo zapaść do wewnątrz.

Widzieliście taką czekoladową strukturę w formie lodowego tortu?

Zatopiony jesienny liść.

Świeże oko potrafi dostrzec i takie lodowe gwiazdki oraz ich odmiany.



Śnieżne przesmyki.

Lodowe dzwoneczki.

Lodowe igiełki powoli zakrywają wody.

Miłych spacerów.